Cyfrowa Szkoła Wielkopolsk@ 2020

Projekt jest realizowany w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 (Oś Priorytetowa 8, Działanie 8.1.,Poddziałanie 8.1.3).Głównym celem Projektu jest podniesienie kompetencji ICT 4940 nauczycieli i 11680 uczniów z 600 wielkopolskich szkół prowadzących kształcenie ogólne na poziomie podstawowym i ponadpodstawowym.

Projekt skierowany jest do wszystkich typów szkół i obejmie swoim działaniem 600 placówek z terenu Wielkopolski. W ramach Projektu, realizowanego w ciągu pięciu lat, przewidziano sześć różnych podprojektów edukacyjnych, w tym trzy skierowane do szkół podstawowych:

oraz trzy podprojekty edukacyjne skierowane do szkół ponadpodstawowych: Szkoła Podstawowa nr 1 im. Kazimierza Wielkiego w Wieleniu przystąpiła do podprojektu Cyfrowa Dziecięca Encyklopedia Wielkopolski, realizując projekt edukacyjny Historia rodzin wielkopolskich, uczniowie wybrali członka rodziny Kitów Jana Kitę. Koordynatorem projektu jest Izabela Okrzesik-Frąckowiak.

Maciej Sosnowski



Biogram bohatera Cyfrowej Dziecięcej Encyklopedii Wielkopolski


Jan Kita


ur.15 sierpnia 1887 r. Krucz
zm. 1 luty 1942, Poznań


przedsiębiorca, fabrykant, przemysłowiec, działacz społeczny


Ukończył 5 klas Szkoły Podstawowej w Kruczu w tym, że IV i V klasę robił podwójnie. Szkołę ukończył w 1901 r. mając 14 lat. Dalszą naukę zawodową można było podjąć mając 16 lat i dlatego w roku 1903 rozpoczął naukę u mistrza tarnowskiego w Czarnkowie. Ukończył ją w 1906, egzaminem czeladniczym w zawodzie ślusarz.

Jako czeladnik w zawodzie ślusarza zamieszkał w Berlinie i tu jako ślusarz pracował w fabryce zbrojeniowej, uczył kobiety spawania, przez co uniknął poboru do wojska. W roku 1914 przyjechał do Roska by odwiedzić swego brata Romana z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Tu poznał przyszłą swoją żonę Jadwigę zd. Nawrot. 8 czerwca 1914 zawarł ślub kościelny z Jadwigą. Po ślubie wraz z żoną udał się do Berlina, gdzie zamieszkali przy Neustrasse 141. Ale do Roska przyjeżdżał z żoną. W 1915 roku urodził się Edmund (6 VIII). Wkrótce Rodzice wrócili do Berlina i urodził się 25 sierpnia 1917 roku Wiktor - ochrzczony w katedrze św. Jadwigi.

Do Polski wrócili prawdopodobnie w 1920 r. Żona wróciła prędzej, bo 30 maja 1920 roku urodziła w Rosku córkę Janinę. W tym czasie nie było razem z nią męża, położną wzywał wujek Bolesław Nawrot.

Dnia 22 maja 1922 roku zdał egzamin na mistrza w Bydgoszczy w zakresie ślusarsko - budowniczym. W tymże roku założył spółkę "Konkol i Kita fabryka wyrobów drzewnych i metalowych w Wieleniu". Przedmiotem działalności przedsiębiorstwa był wybór mebli i obróbka metalu. Pod koniec lat dwudziestych firma przestawiła się na produkcję narzędzi dla stolarstwa. Produkowała ściski stolarskie, kozły do fornirowania zamykane i otwierane, ściski do podłóg. Ponadto świadczyła usługi takie jak: naprawa maszyn rolniczych oraz różne naprawy ślusarskie, spawanie.

Fabryka posiadała następujący sprzęt do produkcji: trzy tokarnie, dwie piły mechaniczne do cięcia stali, dwie wiertarki, jedną heblarkę do metali, szlifierkę. Wszystko było napędzane przez transmisję jednym motorem, początkowo elektrycznym zasilanym przez wieleńską elektrownię, potem przez motor spalinowy - ropniak chłodzony wodą. W dowodzie osobistym z roku 1931 wpisano zawód - fabrykant, przemysłowiec. Wyroby z firmy były rozprowadzane np. do Poznania, Swarzędza, Bydgoszczy, Świecia, Brześcia nad Bugiem. Około roku 1930 Spółka nabyła samochód Ford. 6 XI, gdy urodził się brat Leonard, wujek Konkol przyjechał tym samochodem do Roska po ciocię Leosię.

W okresie przedwojennym Jan Kita był członkiem Wieleńskiego Bractwa Kurkowego, założonego w roku 1645. W roku 1933 został królem Kurkowym.

W latach 1935 - 1939 był udziałowcem Banku Ludowego w Wieleniu i aktywnie przyczynił się do tego, że Bank w okresie światowego kryzysu finansowego nie upadł.

Pod koniec sierpnia 1939 r. samochód Ford został zarekwirowany przez Prezydium Miasta Wielenia. Załadowano go tajnymi dokumentami Urzędu i wywieziono z miasta. Rozbił się pod Kutnem. Wujek Konkol, który go prowadził znalazł się w szpitalu ze złamaną nogą i wrócił do Wielenia na Święta Bożego Narodzenia.

Jan Kita został pod koniec sierpnia 1939 powołany do pracy do fabryki taboru kolejowego w Brześciu nad Bugiem. Do Wielenie powrócił w październiki 1939 roku i nadal z zatrudnionymi rzemieślnikami (w czerwcu 1939 r. pracowało 9 czeladników i 7 uczniów) prowadził do marca 1941 r. własny warsztat ślusarski. Wtedy to zarówno warsztat jak i dom został przyjęty przez Niemca Kelhna, który przybył z Chodzieży z żoną i dwójką dzieci. Mówił łamaną polszczyzną. Utracił pracę i skierowany został przez niemiecki urząd pracy do odlewni w Drawskim Młynie. Codziennie dojeżdżał do pracy rowerem na godz. 6.00, mając 54 lata. W dniu 17 listopada 1941 r. w pracy został aresztowany przez Gestapo i osadzony najpierw w więzieniu w Szamotułach a po miesiącu przewieziony do Fortu VII w Poznaniu, gdzie zginął 1 lutego 1942 r. Zawiadomienie rodzina otrzymała 14 lutego 1942 r. Rodzina od światków śmierci Jana, którzy wrócili do Wielenia (śp. Nykiel), dowiedzieli się, że przed śmiercią wypowiedział słowa: " Jak ta moja żona sobie poradzi z ośmiorgiem naszych dzieci! " Widocznie dał znak, że z myślą o żonie i dzieciach umierał.

Jan Kita był głęboko wierzącym i praktykującym katolikiem. Był bardzo zaangażowany w Akcje Katolickiej. Przez kilka lat był jej prezesem. Umiał przemawiać i to przekonująco - lepiej niż niejeden kapłan, jak nie raz mówił ks. proboszcz Dahls - rządca parafii wieleńskiej.

Dał się poznać także jako społecznik. Był radnym miasta Wielenia przez kilka lat, był także radnym w sejmiku powiatowym. Wspierał bezrobotnych i pomagał im finansowo. Dodatkowo zarobione pieniądze: za spawanie, naprawianie maszyn rolniczych w warsztacie były przeznaczone dla biednych. Pani, która pomagała mamie w domu (Krantz) roznosiła koperty z pieniędzmi do bezrobotnych i biednych na Boże Narodzenie i Święta Wielkanocne. W każdą sobotę przychodził p. Glażewski grać na harmoszce i otrzymywał 5 zł. Bezrobotni rugowali korzenie po ściętych w lesie drzewach i te pieńki przywozili do naszego domu, zwłaszcza w okresie jesiennym. Otrzymywali zapłatę i to tyle, żeby mogli kupić dzieciom buty na zimę. W roku 1938 (świadkiem był Wiktor) Jan, kierując się sprawiedliwością, zadzwonił do starosty w Czarnkowie z prośbą by wypłacono bezrobotnym zasiłki. Wtedy starosta oznajmił, że jeżeli nie zaprzestanie stawać w obronie bezrobotnych, może być wysiedlony z pasa nadgranicznego.

Bibliografia:
wywiady z członkami rodziny
wywiad z uczniem Jana Kity, Stanisławem Falfer
materiał udostępniony przez rodzinę

II EDYCJA CYFROWEJ DZIECIĘCEJ ENCYKLOPEDII WIELKOPOLSKI
"Album rodzinny Wielkopolan. Historia rodzin wielkopolskich"



Autorzy
Szkoła Podstawowa nr 1 im. Kazimierza Wielkiego w Wieleniu,
ul. Szkolna 4, 64-730 Wieleń



Uczniowie: Michalina Bogacz, Jakub Chudy, Zuzanna Dolna, Kamil Filipiak, Martyna Frąckowiak, Patrycja Hewusz, Szymon Izydor, Zofia Izydor, Weronika Kacza, Karolina Sanocka, Tymoteusz Stochaj, Amelia Surma, Nadia Ułasowiec, Marta Weychan, Mateusz Witka,

Opiekun: Izabela Okrzesik - Frąckowiak

Załączniki:
zdjęcia
film ze zdjęć: Jan Kita CSW@2020
mapy mentalne - drzewa genealogiczne
infografika
wywiad z uczniem Jana Kity, p. Stanisławem Falfer